Banał i porażka albo tylko śmierć
skoro konkludujesz że życie to tylko rozsypane puzzle
proszę spróbuj je ze mną do końca ułożyć
nie tracąc panowania kiedy nic z nas do siebie nie pasuje
twoje asymetryczne połówki twarzy i moje piersi
a teraz nasze dłonie kiedy się splatają
na krótką chwilę w błędnym poszukiwaniu
czekają w nas słowa które nie przystają do żadnej sytuacji
omijamy cmentarze jakby nie było w nas żywego ducha
wstępujemy tylko na pogrzeby gdzie wypada płakać i żałować
a przecież tak nam miło wracać z nich biegiem do domu
szybko poprawić własną zruszoną układankę
czarnym elementem zapełnić puste dotąd miejsce
a jeśli nawet wspólnie się powiedzie nie oszukuj
ostatnim brakującym ruchem musi być moja śmierć
szkoda było zaczynać ta zabawa to głupota
nie do ogarnięcia rozumem
Komentarze (4)
-
- Jarosław Trześniewski
- 03 grudnia 2010, 14:34:37
zruszona układanka?
-
- Monique S
- 03 grudnia 2010, 14:34:56
to jest dobra metafora:
"skoro konkludujesz że życie to tylko rozsypane puzzle"
moze troche odchudzic i bedzie przyzwoity wiersz ;) -
- Jola Zagórska
- 03 grudnia 2010, 14:45:28
faktycznie, miałam to brzydkie określenie: "zruszona" poprawić, teraz już za późno, panie Jarosławie - dziękuję za czujność :-), odchudzić? - możliwe, dziękuję
-
- Emu Emo
- 03 grudnia 2010, 15:38:42
za dużo gadulstwa.